admin

Tło z czaszką w lesie i fazami księżyca – sekcja ocen na stronie Anny Karnickiej

Nieskończona Dal

„Nie płacz, Gabryś, zobaczymy się na jeziorach”, powiedział mi kiedyś Aleks. Musiało minąć wiele lat, żebym zdołał zrozumieć, co dokładnie miał wtedy na myśli. Był pożar i był dym, całe smugi dymu, a gdy dym opadł, byłem ja, dłoń Izy i ciemna, łagodna tafla jeziora. Aleks siedział na pomoście, łowiąc ryby. Gdy usłyszał nasze kroki, […]

Nieskończona Dal Dowiedz się więcej »

Okładka albumu muzycznego fikcyjnego zespołu Sunny Square- dłoń podpalająca zapałką bukiet dmuchawców.

Ogród chwastów I

##Understudy Trigger warning: bullying Koszmara przywitała wrzawa. Fani klaskali, krzyczeli, wrzeszczeli, skandowali, jakby był ich tam cały stadion, nie grupa szczęśliwców zaproszonych do studia, w którym nagrywano streaming. Jakby świat się nie zmienił, jakby rzeczywiście przyszło ich tyle, co niegdyś, co zawsze, kiedy grał z nimi Ren. Muzyk podszedł do mikrofonu, uśmiechnął się szeroko. –

Ogród chwastów I Dowiedz się więcej »

Dwie kaczki pływające po jesiennym stawie w parku.

Zajączki

Kot zwany Promyczkiem wygrzewał się na schodach w plamie zimowego słońca, wyciągnięty tak, że zajmował cały stopień. Każdy, kto chciał wejść chociażby na parter kamienicy, musiał jakoś poradzić sobie z tą przeszkodą, bo Promyk zdecydowanie nigdzie się nie wybierał. Mitra najwyraźniej nie miał sił na takie wyzwania, bo kiedy Misia wróciła do mieszkania po egzaminie

Zajączki Dowiedz się więcej »

Zniszczone, stare okno z łuszczącą się farbą i roślinnością w środku.

Ogrodnik

Kot siedział na ogrodowym stoliku, mierząc panią Cieślak uważnym, bardzo oceniającym spojrzeniem intensywnie zielonych oczu. Ruda, przywodząca na myśl lisa kita zamiatała z blatu łupinki po pestkach słonecznika. Mitra od niechcenia głaskał zwierzątko między uszami, również spoglądając na właścicielkę altanki i starając się dorównać Promyczkowi w dostojności i prezencji. Miał szesnaście lat, jasne włosy i

Ogrodnik Dowiedz się więcej »

Zarośnięte okno z rozbitym talerzem – tło pod linki na stronie głównej Anny Karnickiej

Smugi światła

Trigger warning: Oddział neonatologiczny, wcześniactwo Noc tylko w pierwszym momencie wydaje się ciemna. Wzrok ostatecznie się przyzwyczaja, człowiek potrafi się przystosować do wszystkiego. Z czasem Mikołaj zaczyna zauważać przygaszone światła, pastelowe ściany, miękkie koce i flanele; cichy szum w tle. W korytarzu stoi nawet choinka, wzdłuż ścian zawieszono światełka i świąteczne dekoracje. W gablotach wiszą

Smugi światła Dowiedz się więcej »

Zimowe gałęzie drzew pokryte śniegiem w dzikim ogrodzie.

Wilcze doły

Landryn nigdy nikomu o tym nie mówił, ale przez jakiś czas jego najlepszym przyjacielem był dół w ziemi. Zaczęło się od tego, że miał iść na ognisko do znajomego znajomych kolegi z ławki. W wietrzne, jesienne popołudnie maszerował krętą, leśną ścieżką, próbując rozstrzygnąć, gdzie też jest ten legendarny dąb, przy którym obiecano mu całonocną zabawę.

Wilcze doły Dowiedz się więcej »

Grzyb o koralowej strukturze rosnący na starym pniu drzewa.

W ogień – część II

Jedną z głównych zalet Landryna okazał się fakt, że dysponował gotówką. Niekiedy dysponował też zdrowym rozsądkiem, na tyle, żeby jednak nie pozwolić, by dwóch roztrzęsionych i rozgorączkowanych licealistów (z czego jeden ranny) wracało do domu pieszo, brodząc po pas w jesiennej słocie.  Nie pytając o zgodę i opinię, zaciągnął ich najpierw do stacji pogotowia, gdzie

W ogień – część II Dowiedz się więcej »

Tło z czaszką w lesie i fazami księżyca – sekcja ocen na stronie Anny Karnickiej

W ogień – część I

– Może jednak ktoś chciałby dzisiaj odpowiadać? Nie? Na pewno? No dobrze.   Nauczycielka historii, zwana pieszczotliwie Jadziunią, westchnęła, omiotła klasę ostatnim, zrezygnowanym spojrzeniem, po czym otworzyła dziennik. Wodziła palcem po liście uczniów, typując dzisiejszą ofiarę.  – To może nasz Gabriel?  Gabryś Heller, lat szesnaście, podniósł się niespiesznie z ławki i powlókł pod zawieszoną obok biurka

W ogień – część I Dowiedz się więcej »

Pajęczyna w lesie – tło pod sekcję blogową na stronie Anny Karnickiej

Tkaczka chmur

W pracy Tkaczki nieskończenie wiele spraw wymagało natychmiastowej interwencji. Niekiedy wszystkie musiały ustąpić pola stojącej w progu pracowni dziewięcioletniej Michalinie, bosej i jak zwykle trochę potarganej, z dłońmi wciśniętymi w kieszenie ogrodniczek. Przez uchylone drzwi wpadała do ciemnego zakładu tkackiego woń azalii, rozgrzanej słońcem ziemi i skoszonej trawy — wszystko to, przed czym kobieta próbowała

Tkaczka chmur Dowiedz się więcej »

error: Content is protected !!
Przewijanie do góry