admin

Pajęczyna w lesie – tło pod sekcję blogową na stronie Anny Karnickiej

Orzechówka

O orzechówce od Szamanki wiedziało całe Zarzewie. Stała w każdym barku i spiżarce jako sekretny lek na ból żolądka. Mitra otarł się o nią nie raz, po wielu obiadach i deserach u cioć. Nawet Tężec miał w swoich zbiorach po babci kilka butelek, plotki głosiły, że nawet Persefona, magiczna opiekunka miasta używała działkowej orzechówki jako […]

Orzechówka Dowiedz się więcej »

Nocne schody oświetlone latarniami z magicznymi ilustracjami dłoni – klimat twórczości Anny Karnickiej

Nadmarionetka – prolog

Jak sądzisz, dziewczynko? Kontroluję twoje ręce, czy duszę? Ręce, pomyślała, spoglądając na egzaminatora wyzywająco. Tylko ręce, tylko ciało. Do duszy nie masz dostępu, jest moja.  Świetnie. Mężczyzna ironicznie wykrzywił wargi i wskazał jej siedzisko przeznaczone dla mistrza marionetek na chwiejnym, drewnianym podeście nad sceną. Zatańcz dla mnie w takim razie. Wzięła do rąk krzyżak i

Nadmarionetka – prolog Dowiedz się więcej »

Okładka albumu muzycznego fikcyjnego zespołu Sunny Square- dwie dłonie łapiące promienie słońca na ciemnym tle.

Ogród chwastów III

Sleep Trigger warning: cyberbullying, wspomniana śmierć rodzica Sylv zaprosiła Nel do swojego biura w agencji, co samo w sobie było nietypowe. Zwykle przychodziła do studia nagraniowego, albo rozmawiała z zespołem przy okazji wieczoru z pizzą u Koszmara. Wcześniej, kiedy ustalały warunki współpracy, wszystkie umowy i pełnomocnictwa, zwykle spotykały się w kawiarniach. Nel ciężko było pozbyć

Ogród chwastów III Dowiedz się więcej »

Zniszczone, stare okno z łuszczącą się farbą i roślinnością w środku.

Pomidory

Mitra wrócił na działki dopiero przed północą, z rudym kotem siedzącym mu na ramieniu. Rodzinny Ogród Działkowy „Promyczek” zdążył się już pogrążyć w łagodnej, sierpniowej ciemności, pachnącej lawendą i maciejką, rozbrzmiewającej głosami słowików, oraz z jakiegoś powodu, cioci Kosi. Mitra z pewnym zdumieniem zapatrzył się na mijaną właśnie altankę. Szklarnia wciąż była rozświetlona blaskiem ogrodowych

Pomidory Dowiedz się więcej »

Okładka albumu muzycznego fikcyjnego zespołu Sunny Square- dłoń podpalająca zapalniczką kwiat dmuchawca na łące.

Ogród chwastów II

##Overgrowth Trigger warning: cyberbullying – Weed Garden to jest w ogóle trochę podchwytliwy koncept – opowiadał im Koszmar, kiedy odpoczywali pomiędzy kolejnymi nagraniami, wygodnie usadowieni na kanapach w studiu. To było jeszcze zimą, przypomniała sobie Nel. Powrót Sunny Square wciąż był wtedy jeszcze pilnie strzeżonym sekretem, planowaną z ekscytacją niespodzianką. Żartem zrobionym uniwersum.  – Chodzi

Ogród chwastów II Dowiedz się więcej »

Grzyb o koralowej strukturze rosnący na starym pniu drzewa.

Wieża wśród wzgórz

Nagrany na kasecie męski głos był cichy i ciepły, stworzony do opowiadania bajek. — Myślałem o tym. Podróżowałem, zbierałem informacje i teraz już chyba wiem, co zgubiłaś wśród wzgórz. Reflektory ciężarówki oświetlały podwójną, ciągłą linię wymalowaną na asfalcie oraz porośnięte drzewami pobocza. Suche liście wirowały na wietrze, tuż przed maską. Wieża miała wrażenie, że czarna

Wieża wśród wzgórz Dowiedz się więcej »

Tło z czaszką w lesie i fazami księżyca – sekcja ocen na stronie Anny Karnickiej

Nieskończona Dal

„Nie płacz, Gabryś, zobaczymy się na jeziorach”, powiedział mi kiedyś Aleks. Musiało minąć wiele lat, żebym zdołał zrozumieć, co dokładnie miał wtedy na myśli. Był pożar i był dym, całe smugi dymu, a gdy dym opadł, byłem ja, dłoń Izy i ciemna, łagodna tafla jeziora. Aleks siedział na pomoście, łowiąc ryby. Gdy usłyszał nasze kroki,

Nieskończona Dal Dowiedz się więcej »

Okładka albumu muzycznego fikcyjnego zespołu Sunny Square- dłoń podpalająca zapałką bukiet dmuchawców.

Ogród chwastów I

##Understudy Trigger warning: bullying Koszmara przywitała wrzawa. Fani klaskali, krzyczeli, wrzeszczeli, skandowali, jakby był ich tam cały stadion, nie grupa szczęśliwców zaproszonych do studia, w którym nagrywano streaming. Jakby świat się nie zmienił, jakby rzeczywiście przyszło ich tyle, co niegdyś, co zawsze, kiedy grał z nimi Ren. Muzyk podszedł do mikrofonu, uśmiechnął się szeroko. –

Ogród chwastów I Dowiedz się więcej »

Dwie kaczki pływające po jesiennym stawie w parku.

Zajączki

Kot zwany Promyczkiem wygrzewał się na schodach w plamie zimowego słońca, wyciągnięty tak, że zajmował cały stopień. Każdy, kto chciał wejść chociażby na parter kamienicy, musiał jakoś poradzić sobie z tą przeszkodą, bo Promyk zdecydowanie nigdzie się nie wybierał. Mitra najwyraźniej nie miał sił na takie wyzwania, bo kiedy Misia wróciła do mieszkania po egzaminie

Zajączki Dowiedz się więcej »

error: Content is protected !!
Przewijanie do góry