
Ogrodnik
Kot siedział na ogrodowym stoliku, mierząc panią Cieślak uważnym, bardzo oceniającym spojrzeniem intensywnie zielonych oczu. Ruda, przywodząca na myśl lisa kita zamiatała z blatu łupinki po pestkach słonecznika. Mitra od niechcenia głaskał zwierzątko między uszami, również spoglądając na właścicielkę altanki i starając się dorównać Promyczkowi w dostojności i prezencji. Miał szesnaście lat, jasne włosy i […]





